Działalność portalu stoi pod znakiem zapytania.
Aby dalej funkcjonować i rozwijać serwis potrzebujemy Waszego wsparcia.
Dziękujemy za pierwsze wpłaty.Otrzymalismy w sumie 400zł. Pozwoli to opłacić serwer.
Działalność portalu stoi pod znakiem zapytania.
Aby dalej funkcjonować i rozwijać serwis potrzebujemy Waszego wsparcia.
Dziękujemy za pierwsze wpłaty.Otrzymalismy w sumie 400zł. Pozwoli to opłacić serwer.
20. Czy prawdą jest, że w roku 2001, gdy był ministrem ON doszło do największej zapaści finansowej w wojsku polskim po 1989 roku?
21. Czy prawdą jest, że to wówczas wydatki majątkowe wynosiły 9,5% budżetu MON, zabrakło pieniędzy na żołd dla żołnierzy, kolejka kadry oficerskiej czekającej na mieszkanie wzrosła do 17 tys. osób., a eksport uzbrojenia spadł do 20 mln dolarów rocznie?
Rzecz w tym, że wbrew przygotowanym analizom w Polsce nie doszło do chaosu, strachu, atmosfery społecznego przerażenia. Przeciwnie, śmierć całej nieomal elity niepodległościowej sprawiła, że naród zaczął skupiać się wokół ocalałego spadkobiercy i realizatora polityki niepodległościowej – Jarosława Kaczyńskiego. Miejsce małości i strachu zajmuje duma z polskości i wola odzyskania wreszcie własnego państwa.
Generał Jaruzelski winien zostać jak najszybciej osądzony i ukarany tak jak to się robi w cywilizowanym świecie, a nie nobilitowany przez najwyższe władze (podobno) wolnej juz Rzeczpospolitej.
Od kilku tygodni ze zdziwieniem przechodzącym w niepokój obserwuję stronę inernetową prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Od kilku tygodni strona ta z narzędzia prowadzenia kampanii wyborczej stała się narzędziem tępienia mojego pokolenia polityków o antykomunistycznym nastawieniu.
Gospodin Jaruzielskij eto nastojaszczij gieroj. Przy czym wymiar jego bohaterstwa czyni z niego boga miary olimpijskiej, takiego, którego nie da się opisać zwykłymi słowami (o zoologicznych inwektywach nawet nie wspominając). Niezwykłe połączenie Wallenroda, Traugutta i Mojżesza zawarte w jednej powłoce cielesnej.
[img_assist|nid=6177|title=tusk|desc=|link=none|align=left|width=100|height=72]Gdy tworzyliśmy ponad 2 lata temu Stowarzyszenie, na bazie członków i współpracowników podziemnej organizacji „Solidarność Walcząca”, miałem wielką nadzieję na integrację całego środowiska, związanego z tym ruchem. Po uroczystościach z okazji XXV lecia powstania naszej organizacji, taka szansa zaistniała: w ciągu paromiesięcznych gorączkowych poszukiwań przy okazji organizacji naszego jubileuszu (czerwiec 2007), odnalazły się setki osób, będących w latach 80-tych zaprzysiężonymi członkami lub współpracownikami „Solidarności Walczącej”. Na tej bazie chcieliśmy zbudować silną organizację. Niestety, po dwóch latach istnienia Stowarzyszenia, złamano jego statut.
Wg relacji uczestników tej uroczystości Hodyszowie otrzymali też najburzliwsze owacje ze strony wszystkich zgromadzonych obecnych (Dwór Artusa w Gdańsku, niedziela 27 września 2009 r.). Wcześniejszy polski prezydent o imieniu Lech (Wałęsa) nie tylko nijak go nie uhonorował (tym bardziej nie uczynili tego dwaj prezydenci o rodowodzie PZPR-owskim: Wojciech Jaruzelski i Aleksander Kwaśniewski), ale odnosił się do Hodysza z jawną niechęcią i doprowadził do jego dymisji.
Ruch JOW, w odpowiedzi na akcję PO, zorganizował Marsz na Warszawę. Janusz Sanocki może pamiętać ten Marsz, bo to nie było sto kilkadziesiąt osób na ulicy – jak to dzisiaj, i on i niektórzy inni, krytycy z ironią opowiadają – ale dobrze ponad tysiąc. Marsz ten pokazał dowodnie, że PO oszukuje, że wcale nie zamierza popierać JOW, że to jest tylko hasło pod publiczkę, a nie rzeczywista intencja tej partii i jej przywódców.
Wczorajsza „Rzeczpospolita” ujawniła projekt nowej ustawy o IPN przygotowywany w klubie PO, który zakłada rewolucyjne zmiany w Instytucie. W dzisiejszym wydaniu tego dziennika dr Sławomir Cenckiewicz twierdzi, że to kara za wydanie książki o Lechu Wałęsie.
W piątek (26 czerwca 2009) w godzinach 14-16 w Gdańsku, w okolicy Dworca Głównego PKP miała miejsce pikieta grupy obywateli określającej się jako Aktywne Społeczeństwo Obywatelskie, sprzeciwiających się polityce rządzącej koalicji PO-PSL oraz innym niekorzystnym zjawiskom obecnym w życiu polityczno-społecznym kraju. Jedno z prezentowanych haseł dotyczyło obrony IPN oraz mediów publicznych.
