Krzysztof Plechicki
Niesiołowskiego fixum dyrdum i "Cesarz Bokassa"
Sat, 2008-06-21 22:11Zamiast się więc nabzdyczać niemożebnie przed kamerami TV, Pan Poseł Stefan Niesiołowski, powinien zasięgnąć języka u swych kolegów partyjnych, kto to zacz był ten "Bokassa"? Dlaczego akurat "Bokassa"? Skąd w pierwszym roku z okładem taka niska ocena rzeczonego "Bokassy" przez grono najbliższych współpracowników w NSZZ "Solidarność"? A także należałoby zapytać dlaczego to właśnie "Bokassa" robił takie oszałamiające wrażenie na zagranicznych dziennikarzach, i w konsekwencji na zagranicznej opinii publicznej? Czy przy znanej (w kręgu zaufanych) niemożliwości do pracy zespołowej samego "Bokassy", nie był to jakiś nadludzki wysiłek otoczenia "Bokassy"
NASZ PREMIER. MORDERCA
Sun, 2008-06-15 12:02Tak jak to twierdzi np. profesor Uniwersytetu w Bremie i Uniwersytetu Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie - Zdzisław Krasnodębski - premier Donald Tusk nie nadaje się zupełnie na zajmowane przezeń naczelne stanowisko rządowe. Jest to prawda znana od kilku lat dla co najmniej 1/3 aktywnych politycznie i społecznie Polaków. Gorzej jednak: premier Donald Tusk, niczym sympatyczny skądinąd Jaś Fasola, nie powinien - najlepiej - wypowiadać się publicznie. Przynosi Polsce wstyd.
O WOLNOŚĆ BADAŃ NAUKOWYCH!
Tue, 2008-06-10 16:44Gdy nawet w programie Moniki Olejnik (w dn. 9 czerwca 2008 r.), były Prezydent Lech Wałęsa został przyłapany na nieścisłościach (co innego mówił niegdyś koleżance Olejnik, redaktor Kublik z "Gazety Wyborczej", a co innego teraz zdumionej Olejnik) - pomyślałem sobie, że czas już przyszedł, aby cała Polska miała szanse na poznanie całej prawdy.
ODSUNĄĆ IGNORANTÓW OD SŁUŻB SPECJALNYCH - BO SZKODZĄ POLSCE
Thu, 2008-05-15 01:30Gdyby Miodowicz czytał "Archiwum Mitrochina", to by wiedział, że w okresie powojennym sowieckie służby wywiadowcze KGB i GRU zwerbowały i/lub umieściły z sukcesem, niewykrytych do czasów dotarcia i analizy "Archiwum Mitrochina" do Wielkiej Brytanii (w latach 90.), w samej Fracji - około 300 a we Włoszech - nawet więcej bo 400 swoich tajnych współpracowników. Byli oni ulokowani przeważnie w kluczowych miejscach administracji obu krajów.
PODZWONNE DLA PARTII O.
Fri, 2008-05-09 00:41Obecnie krąży w Internecie nagranie byłego oficera komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, w którym mówi on Krzysztofowi Wyszkowskiemu, że tajny współpracownik "Bolek" i Lech Wałęsa to ta sama osoba.
OKŁADY DLA PARTII OBŁĘDU
Mon, 2008-04-28 15:43Czy nie jest po prostu tak, iż wspólna inicjatywa biznesowa, popularnie zwana przez lud polski: "Der Dziennik" nie usiłuje - wielce nieudolnie - wspomóc naszą (?) Partię Obłędu w jej nienawistnej walce z urzędującym, legalnie wybranym Prezydentem R.P., w ramach wspólnoty interesów kremlowsko-berlińskich?
PAN MINISTER WCIĄŻ WALCZY Z KOMUNIZMEM
Thu, 2008-04-24 20:58Minister Sikorski antycypując powstanie "federalnego", unijnego ministerstwa spraw zagranicznych, mówi w nim o wydelegowaniu 30-40 "naszych dyplomatów" do pracy w takim wspólnym MSZ. Nie mówi natomiast wcale, albo raczej niewiele o współpracy z legalnie wybranym Prezydentem RP. Swoim przełożonym.
"TOWARZYSZ JOT"
Wed, 2008-04-16 12:46"Polski urzędnik, któremu nadano pseudonim PROFESOR jest innym jeszcze przykładem mrocznego świata, w którym działał Siergiej. [Tretiakow powiedział:] "Dla nas, Polska miała duże znaczenie, ze względu na swoją historię i bliskie stosunki z byłym Związkiem Sowieckim". W okresie 1940-1990 Polska była jednym z komunistycznych państw, ale to się zmieniło, kiedy Ruch "Solidarności", kierowany przez Lecha Wałęsę, wyzwolił Polskę z rządów Kremla. Polacy jednak nie wyrzucili komunistów ze swoich instytucji rządowych. W rzeczywistości, Aleksander Kwaśniewski, były przywódca komunistyczny, pokonał w wyborach Wałęsę w 1995 r. stając się Prezydentem Polski.
UBEZPIECZENIE SPOŁECZNE "RODZINA"
Fri, 2008-04-11 21:18Wojciech Wasiutyński zamieścił w warszawskim dzienniku "ABC" z dn. 3 września 1933 r. w swym głośnym artykule zatytułowanym "Zgłaszam projekt" - właśnie projekt działania instytucji zabezpieczającej społecznie jednostkę, poprzez ubezpieczyciela, jakim jest istniejąca przecież wówczas, jak i teraz powszechnie rodzina. W istocie "projekt" ów opisywał instytucję, która i tak już masowo i skutecznie działała od tysiącleci i każdy ją znał.
TVN "TBO" - NIESPODZIEWANA Z(A)MIANA MIEJSC
Tue, 2008-03-11 17:09I pomyśleć, że to wszystko ma się dokonać stopniowo (ale dość prędko) wiosną-latem 2008 r., gdy okaże się, że nie można zabrać Abonamentu, sprywatyzować mediów publicznych, takoż - nic nie można znaleźć na poprzednią ekipę.
