Działalność portalu stoi pod znakiem zapytania.
Aby dalej funkcjonować i rozwijać serwis potrzebujemy Waszego wsparcia.
Dziękujemy za pierwsze wpłaty.Otrzymalismy w sumie 400zł. Pozwoli to opłacić serwer.
Działalność portalu stoi pod znakiem zapytania.
Aby dalej funkcjonować i rozwijać serwis potrzebujemy Waszego wsparcia.
Dziękujemy za pierwsze wpłaty.Otrzymalismy w sumie 400zł. Pozwoli to opłacić serwer.
Głównym rodzajem broni rosyjskiej, decydującym o dotychczasowej trwałości Rosji, jej sile i ewentualnych przyszłych zwycięstwach, nie jest normalny w warunkach europejskich czynnik siły militarnej, lecz głęboka akcja polityczna, nacechowana treścią dywersyjną, rozkładową i propagandową.
Z King&King związany jest Koźbiał - obecny wiceprzewodniczący Oddziału "SSW Mazowsze". Ostatnio na stronie zamieścił swój artykuł Paweł Solski. Nie wiem czy to zbieżność nazwisk z tym Pawłem Solskim - wiceprezesem King&King, można podejrzewać jednak, że to jednak on. Paweł Solski ( nie wiem czy to ten sam) jest przesłuchiwany w związku z podejrzeniem pracy na rzecz służb specjalnych Federacji Rosyjskiej.
Prezesi firmy King&King oprócz wielu interesów, na których Polska straciła mnóstwo pieniędzy handlowali bronią w Kongo.
Tusk zgadza się zostać przesłuchanym w sprawie przecieku, żeby nie dopuścić do publicznych przesłuchań w sprawie swoich własnych związków z biznesem hazardowym. Nie może dopuścić do ujawnienia faktu, że pieniądze z tego biznesu, przynoszone do kasy liberałów przez agentów WSW/WSI, stały się kapitałem, dzięki któremu zbudował swoją własną pozycję w polskiej polityce.
W odpowiedzi na artykuł Kazimierza Orłosia „Zagubione proporcje”, zamieszczony w „Plus-Minus” z dnia 22-23.08.2009 r. "Rzeczpospolita" odmówiła publikacji poniższej repliki (redakcja abcnet)
Kazimierz Orłoś ma rację stwierdzając, iż w Polsce nastąpiło zachwianie proporcji w ocenie zachowań, działań ludzkich z okresu PRL. Tak, stało się źle, bardzo źle! Ale czy to ma oznaczać rezygnację z prób nazywania dobra dobrem a zła złem...?
Pani minister edukacji Katarzyna Hall chce stopniowo dalej obniżać dolną granicę wiekową tzw. "obowiązku szkolnego":
http://s.v3.tvp.pl/repository/attachment/f/5/7/f574fa5f428a32dcb08ad1b89....
Tłumaczy to dobrem dzieci (wyrównanie szans edukacyjnych na wsi w porównaniu z miastem i w Polsce w porównaniu z zagranicą). Zupełnie nie dba o to, że to, co jej dobrym sie wydaje, nie musi być dobrym w oczach dzieci i ich rodziców:
Zarzuty korupcyjne sformułowane przez dziennikarzy i podjętę tak skwapliwie przez polityków oraz prokuratorów nie znalazły potwierdzenia w postępowaniach skarbowych i w procesach karnych przed sądami. Okazało się, że świadkowie oskarżenia kłamali, dowody były fałszywe (wadliwa ekspertyza wartości mojego samochodu - wg dziennikarzy „tania Lancia”), a oskarżyciele stronniczo i nieprawdziwie interpretowali fakty. I to tyle.
Działalność Radia Maryja była już wielokrotnie obiektem krytyki prowadzonej z pozycji lewicowo-liberalnych. Często była ona nietrafna, w złym guście i prowadziła w efekcie do dalszego utwierdzenia się fanów tej rozgłośni w ich fobiach. Rzadko kiedy zwracano natomiast uwagę na fakt przynależności toruńskiego radia do ideowego nurtu katolewicy. Dowodem na to są postkomunistyczne życiorysy i podejrzane powiązania niektórych sztandarowych postaci tej rozgłośni.
Środowisko blogerskie wyraża swoje wielkie zaniepokojenie ostatnimi wydarzeniami związanymi z próbą kneblowania ust blogerce Katarynie.
Prawie cały trzon zespołu redakcyjnego "Wybiórczej" (wtedy jeszcze z dopiskiem "Solidarność" wywodził się z wydawanego od 1982 roku "Tygodnika Mazowsze". Tygodnik miał filie w całym kraju (dodruki), i nie były to byle ulotki na powielaczu spirytusowym, lecz wysokiej jakości offsetowe odbitki. Nic w tym dziwnego-Tygodnik Mazowsze był blisko "szefów podziemia", (takich jak np. Bujak), i wyrażał opinie tzw. "konstruktywnej opozycji", więc pchano tam środki finansowe, oraz najnowszą technologię poligraficzną, które przychodziły z Zachodu.
Wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zbliżamy się do wyjaśnienia zagadki co działo się z pomocą finansową Zachodu dla podziemia w PRL w latach 80 ub.w.
Dr Cenckiewicz w odpowiedzi na medialne polowanie z nagonką na samodzielnych badaczy historii najnowszej nie pozostaje dłużny i rozpoczał subtelną kontrofensywę. Subtelną - bo tylko wytrawni gracze (przeważnie z doświadczeniem fachowców) potrafili zrozumieć podprogową treść komunikatu towarzyszącą działaniom podjazodwym oblężonych naukowców. W odpowiedzi wypuścili harcownika z najwyższymi dystynkcjami - aby jak to już w przeszlości robił wielkorotnie, wyprzedzająco zmylić przeciwnika, postraszyć jego głębokie zaplecze i osiągnąć wielowymiarowe cele dezorganizacyjne.
