Działalność portalu stoi pod znakiem zapytania.
Aby dalej funkcjonować i rozwijać serwis potrzebujemy Waszego wsparcia.
Dziękujemy za pierwsze wpłaty.Otrzymalismy w sumie 400zł. Pozwoli to opłacić serwer.
Działalność portalu stoi pod znakiem zapytania.
Aby dalej funkcjonować i rozwijać serwis potrzebujemy Waszego wsparcia.
Dziękujemy za pierwsze wpłaty.Otrzymalismy w sumie 400zł. Pozwoli to opłacić serwer.
Czołowe postaci świata artystycznego, m.in. A. Wajda,K. Penderecki, A. Holland, K. Janda, prezesi czołowych organizacji i stowarzyszeń kulturalnych, filmowych i muzycznych podpisały się pod listem otwartym do premiera D. Tuska.
http://www.sfp.org.pl/pl/sfp/aktualnosci/_19160
Apelują w nim o powstrzymanie się od zmian mogących mieć fatalne skutki dla mediów publicznych i opowiadają się za utrzymaniem finansowania mediów publicznych przy pomocy abonamentu.
Piszą m.in.:
„z największym niepokojem przyglądamy się prowadzonym przez rząd działaniom wobec publicznej radiofonii i telewizji.
Są instytucje, które niełatwo zreformować, ale bardzo łatwo zniszczyć. Publiczne radio i telewizja należą do tej kategorii. Wieloletnie upolitycznianie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i smutny spektakl karuzeli niekompetencji obserwowany od lat, a ostatnio za rządów PiS, nie stanowią dostatecznego powodu, by naruszać instytucjonalny dorobek wielu pokoleń ludzi kultury. (..)
Abonament jest najuczciwszym sposobem finansowania mediów publicznych. Jeśli rząd chce ulżyć obywatelom i finansować media publiczne z budżetu Państwa, może pozwolić odpisywać abonament od podatków, zamiast uzależniać publiczne radio i telewizję od rządowej administracji.
Jesteśmy też zdecydowanie przeciwni prywatyzacji mediów publicznych. Kulturowa tożsamość narodu, edukacja i ochrona czystości języka to nie są zadania dla wolnego rynku. We wszystkich szanujących swoją kulturę krajach europejskich właśnie media publiczne wyznaczają kulturalne i obyczajowe standardy. Jeśli polskie media publiczne tego nie robią, trzeba je naprawić, a nie prywatyzować, czy też zmniejszać ich zasięg.
Naszym obywatelskim obowiązkiem jest zaprotestować przeciw planom osłabienia mediów publicznych oraz ich uzależnienia od administracji rządowej.
Naszym obywatelskim obowiązkiem jest ostrzec polityków przed fatalnymi skutkami ich działań.”
Co na to rząd?
Chlebowski powiada, że rząd wie swoje i chce znieść od początku 2009r abonament.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5061573.html
Zastanawiająca jest determinacja, pośpiech i upór rządu w zakresie wprowadzania zmian w prawie medialnym, a przy tym dziwna symbioza rządu z częścią mediów prywatnych trwająca od początku kampanii wyborczej do dziś.
Dlaczego poza pracownikami mediów publicznych i opozycją nikt nie mówi o rynku reklamodawców, który przejęliby „prywaciarze”? O przejęciu przez nich ogromnych zysków?
Skala zniszczeń przy wprowadzeniu szkodliwych zmian w prawie medialnym może być nieodwracalna dla mediów publicznych a co za tym idzie dla kultury tworzonej i przekazywanej w Polsce – sygnalizują to opinie i apele zainteresowanych środowisk i opozycji. Głos debaty z sal sejmowych i dyskusyjnych słychać niewyraźnie i niezbyt głośno, bo niby kto ma być zainteresowany tym, by sprawę nagłośnić – czyhające na duże kawałki tortu media prywatne?
Po czyjej stronie stoi tak naprawdę rząd i czyich interesów broni? Własnych, partykularnych, czy całego społeczeństwa?
