PROTOKÓŁ Z ZEBRANIA PREZYDIUM OKP 16 SIERPNIA 1989 GODZ. 23:30
Protokół z zebrania Prezydium Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego
16 sierpnia 1989, 23.30 godz.
Obecni: A. Balazs, G. Janowski, J. Ślisz, J. Rokita, E. Wende, O. Krzyżanowska, A. Stelmachowski, A. Celiński, J. Kuroń, J. Ambroziak, T. Mazowiecki, B. Geremek, L. Wałęsa, K. Kozłowski, A. Wielowieyski, H. Wujec, A. Michnik, J. Kaczyński, L. Kaczyński
B. G e r e m e k: Dostałem dzisiaj zaproszenie na rozmowę z gen. Jaruzelskim. Powiedziałem, że chcę się naprzód spotkać z Przewodniczącym Wałęsą, którego kilka dni nie widziałem. Ważne spotkania w ostatnim czasie: to spotkanie prymasa Glempa z ambasadorem Browikowem i drugie spotkanie Glempa z Jaruzelskim.
Sprawa rozkładu czasowego następnych dni. Dziś albo jutro Sejm będzie głosował oświadczenie w sprawie interwencji w Czechosłowacji. Jest to sprawa kontrowersyjna.
Spotkania jutro L. Wałęsy: godz. 9-ta z Malinowskim
godz. 10-ta z Jóźwiakiem
godz. 12 z Jaruzelskim
K. K o z ł o w s k i: PZPR chce wszystko zrobić, żeby nie dopuścić Lecha Wałęsy. Padnie kompromisowa kandydatura – Kwaśniewskiego.
B. G e r e m e k: Czy jest możliwość, że powołają Wałęsę?
E. W e n d e: Orzechowski ma b. jasne sformułowania co do dwóch ministerstw.
A. S t e l m a c h o w s k i: Przy targach będzie więcej!
L. W a ł ę s a: Generalnie meldujemy, że powstała nowa koalicja. Ona ustali najwłaściwszego kandydata na premiera. Nie mówimy, kto na razie.
E. W e n d e: Powołuję się na informacje z kręgów PZPR – nie wolno przeholować, są ostrzeżenia.
A. S t e l m a c h o w s k i: Nie uchyli się Pan od pytania o dwa ministerstwa.
J. K a c z y ń s k i: Sprawa 2 ministerstw stawiana była w rozmowach jasno. Z zachowaniem prerogatyw prezydenta, każdy wie, co to znaczy. Jeżeli są tak zaniepokojeni, to trzeba powiedzieć jeszcze raz. Kompromis musi zostać zawarty z ich strony.
A. S t e l m a c h o w s k i: Rząd u nas w Polsce nigdy nie miał pozycji prawdziwego rządu, zawsze ośrodki dyspozycyjne były gdzieś z boku (Piłsudski – Główny Inspektorat). Trzeba wrócić do magdalenkowego ciała głównych decyzji politycznych.
L. W a ł ę s a: Nauczyliśmy się, że zawsze jest ktoś ponad władzą i ponad prawem.
A. M i c h n i k: Jak Ty sobie wyobrażasz pozycję PZPR?
L. W a ł ę s a: Trzeba sformułować rząd, żeby była swoboda i był znośny.
B. G e r e m e k: Główną sprawą, że nie PZPR formułuje rząd.
L. W a ł ę s a: ... i nie narzuca!
A. B a l a z s: Mam taką sugestię, żeby „S” RI nie była traktowana tak, jak ZSL przez PZPR.
B. G e r e m e k: Czy Pan przewiduje spotkanie z naszym Klubem po jutrzejszych spotkaniach?
L. W a ł ę s a: Nie ja chcę być premierem. Mam trzy swoje kandydatury. Jeżeli nie załamie się propozycja, będę Was prosił o sformułowanie rządu.
B. G e r e m e k: Czy ktoś ma jakieś uwagi?
A. M i c h n i k: Ja uważam, że jeżeli Ty usłyszysz zgodę, to leziesz w ich łapy. Królewski i Malinowski się upierali przy tej koalicji, czyli robili to za zgodą Jaruzelskiego. Robić trzeba rząd z panami, a nie z lokajami.
T. M a z o w i e c k i: Nastąpiłaby seria rozmów typu nowej Magdalenki z panami, rozmowy z faktycznymi dysponentami władzy, tzn. z wojskiem i z policją.
A. M i c h n i k: Z ZSL i SD realnego rządu Ty nie zrobisz. Można rozłamać PZPR.
B. G e r e m e k: Obecna faza – przy pomocy ZSL i SD jest próbą rozbicia monopolu PZPR.
Dokument ten został opublikowany po angielsku w Cold War International History Project Bulletin 12/13 Fall/Winter 2001. Jest dostępny pod adresem:
http://wwics.si.edu/topics/pubs/ACF33.pdf
Podkreślenia w tekście – JL.
