Zrozumieć szansę

Różnie układają się losy narodów, państw i ludzi. Jeszcze nie tak dawno największy nasz okupant, co prawda nieistniejący już formalnie, Związek Radziecki miał niesamowitą szansę stać się wzorcowym krajem, w którym ludzie żyliby godnie a ich rodziny dostatnio.

Sprawcą takiego cudu mógł stać się Michaił Gorbaczow człowiek, który dla całego świata zrobił niesamowicie wiele. Może nie tyle sam Gorbaczow, bo wielki wpływ na te zmiany miała jego żona Raisa. Ta kobieta to prawdopodobnie, choć nie oficjalnie, ale moim zdaniem, jeden z najwybitniejszych polityków na świecie na przestrzeni ostatnich 100, a może i więcej lat. Ta kobieta kierowała się głównie dobrem i to dobro chciała powielać. Miała olbrzymi wpływ na swojego męża, a ten mając władzę realizował skrupulatnie jej wizje i pomysły.

I działo się, ludzie zaczęli czuć się ludźmi. Przywódcy większości krajów świata zaczęli inaczej myśleć a ich kraje inaczej funkcjonować. Cały świat poczęła ogarniać fala radości i przyjaźni spowodowana tchnieniem wolności i pokoju na całym świecie. Wizja idylli można by rzec, rozprzestrzeniała się coraz bardziej, coraz mocniej także zaczynały bić serca ludzi ku innym ludziom. Zaczynało Wielu widziało już lepszą przyszłość dla siebie i swoich najbliższych. Także u nas w Polsce pulsowało, a w zasadzie z wolna zaczynało pulsować to coś, co dawało nadzieję.

Czas płynął, runął mur berliński zjednaczając Niemcy, w innych krajach dawnego bloku wschodniego rozpoczęły się „czystki” i gruntowne porządki społeczno gospodarcze. Kraje zachodnie natomiast otwierały się na swoich sąsiadów nierzadko będących dawniej z nimi w mniejszym czy większym konflikcie z różnych przyczyn. Wszędzie w zasadzie posuwano się na przód, zarówno gospodarczo jak i społecznie. Wszędzie, ale nie w Polsce.
Bo Polska to specyficzny kraj, o tej specyfice nie będę się teraz rozpisywał, może wrócę do tego nieco później. Powiem tylko, że gdy w innych bratnich nam dawniej krajach dokonywała się lustracja u nas obalono rząd, który takową chciał przeprowadzić. Niemniej jednak ludzie, Polacy zaczynali jak inni czuć grunt pod nogami i świeży powiew wolności napływający do nas zewsząd, sprawiający wrażenie, że to u nas tak wieje.

Złudne to jednak było i niedające nadziei na dłuższy rozwój tej świeżości. Świat cały przecież już był „ustawiony”, zachodem rządzili potentaci naftowi i „zbrojeniowcy”, którym nie w głowie radosny powiew wolności i pokoju. A na wschodzie tam działy się najciekawsze rzeczy, to przecież tam, zatwardziali zwolennicy „komunizmu”, półbogowie stworzeni przez Stalina nagle dorośli do kapitalizmu. Komuna zaczęła się liberalizować, o procesie tym świetnie opowiada Andrzej Gwiazda w dokumencie „Słowa Prawdy”. I tej liberalizującej się pseudokomunie nie w głowie było, aby wspólnie z Gorbaczowem tworzyć tę prawdziwą opartą na ideologii, którą skrzywili nieżyjący już przywódcy ze Stalinem na czele. Cóż więc zrobili - ano sprowokowali niezadowolenie społeczne, dalej pucz i w końcu podstawiwszy alkoholika, przejęli władze i skutecznie zawłaszczają dzisiejszą Rosja. Dzisiejsza Rosja zarządzana jest w całości przez tajną policję KGB.

A u nas w Polsce praktycznie działo się to samo, a może jeszcze gorzej, mieliśmy okrągły stół, porozumienie w Magdalence i wiele „fajerwerków” robionych na pokaz dla gawiedzi, dla zaspokojenia tęsknoty narodu za normalnością, której tchnienie zagościło w kraju wraz z małżeństwem Gorbaczowów. Złudne to wszystko i na pokaz robione było, bo o tym, kto zasiądzie przy okrągłym stole zadecydowano dawno. I magdalenkowe porozumienie to nic innego jak dalsza realizacja planu liberalizacji naszej rodzimej komuny, silnie powiązanej z już liberalizującą się, za naszą wschodnią granicą.

Tak jak w Związku Radzieckim, czyli dzisiejszej Rosji, tak i u nas, na tych samych zasadach dział się cud „obalania” komunizmu. No może w Polsce ten proces był nieco inny, bo i specyfika naszego kraju nie taka, i mentalność ludzi inna niż u sowietów. Nasza komuna postawiła na „postęp”, ustalono ze zgodnie ze światowymi trendami stworzy się dwa nurty, „prawicę” i „lewicę”, tak też i zrobiono. Przygotowano konkretny projekt, który ktoś kiedyś w niedawnej przeszłości nazwał „TKM” – i trafnie go określił, potwierdzały to fakty, i prawdopodobnie tak wynikało z założeń liberalizacji polskiej komuny.
Przy okrągłym stole nastąpiły zaręczyny „prawicy” z „lewica”, a w Magdalence ślub. Było też i porozumienie podczas tego ślubu, przecież o tym magdalenkowym czy magdaleńskim porozumieniu głośno bywało, choć szczegółów nikt nie zna, nikt oprócz zainteresowanych oczywiście. To porozumienie to nic innego jak scenariusz trzymania władzy przez dawnych komunistów a dzisiejszych oligarchów.

Z grubsza, jak sadzę opierał on się na bardzo prostej zasadzie, która miała być parawanem i zasłoną dymną dla Polaków. Ustalono ze „władzę” w Polsce, tę oficjalną sprawować będą na przemian „lewica” z „prawica”. Lewice, jak wszyscy wiemy tworzyli dawni pośledni, ale ogólnie dobrze społeczeństwu znani działacze i aktywiści byłej PZPR, a prawicę ci wszyscy, którzy z zaplanowanym wcześniej zaangażowaniem czynnie udzielali się w „obaleniu reżimu” w Polsce. Ich przywództwo na „prawicy” to zapłata za trud, jaki włożyli w dobrze zaplanowany proces liberalizacji polskiej komuny.

Nie zdziwiłbym się gdyby kiedyś okazało się ze liberalizacja polskiej komuny była częścią dobrze zaplanowanej takiej samej akcji w ZSRR. Jedyna różnica to ta, co wywołało takie a nie inne zachowanie się komunistów. U naszych wschodnich sąsiadów na pewno był tą siła Gorbaczow dążący do stworzenia w ZSRR prawdziwego ustroju komunistycznego, co pozbawiłoby tak naprawdę „aktywistów” partyjnych władzy. W Polsce natomiast motorem tym była otwarta możliwość przejęcia faktycznej władzy przez niedawne marionetki kremla. W Rosji ostatecznie władzę przejęła tajna policja KGB. A w Polsce władzę przejęły tajne służby wojskowe, które pokazały swoją sile i możliwości działania „organizując” miedzy innymi, stan wojenny.

Na wschodzie iskierką nadziei na lepsze jutro, na godne i dostatnie życie dla ludzi i ich rodzin zabłysnęło małżeństwo Gorbaczowów i ich otoczenie. Iskierkę tę szybko ugaszono, ośmieszając w narodzie Gorbaczowa i zastraszając jego otoczenie. W tamtym czasie wiele osób zginęło lub zaginęło w Rosji, pokłosie tamtych czasów ciągnie się do dzisiaj. W naszym kraju takiej iskierki, poza jedynie powiewem świeżości i nadziei nigdy nie było, stwarzano jedynie pozory. Teatr grał swoje przedstawienie zatwierdzone w Magdalence i władza przechodziła z „lewa” do „prawo” zgodnie z zaplanowanym harmonogramem. Wszystkim zainteresowanym żyło się dobrze i coraz lepiej, a społeczeństwo ubożało. Przez 17 lat tego teatru sprzeniewierzono wszystko, co zdołano stworzyć przez dziesiątki lat pracy ludzi, Polaków.

Cudem gospodarczym nazwałem kiedyś III Rzeczpospolitą, bo jak było nazwać to inaczej. Porównując samo zadłużenie zagraniczne wynoszące 100 miliardów pozostawione przez komunę, a „tworzone” przez dziesiątki lat z 430 miliardami, jakie pozostawiła III RP pod koniec 2005 roku. Nie wspomnę nawet tego „wrednego” pokomunistycznego majątku narodowego stanowiącego olbrzymi ciężar dla III RP. Bo po cóż go wspominać, kiedy władcy i decydenci tamtego okresu, świetnie sobie z tym tak uporczywym balastem poradzili.
To byli zdolni ludzie, co ja mówię toż oni cały czas są i stanowią nadzieję dla naszej ojczyzny – jak sami o sobie mówią przy każdej nadarzającej się okazji.

Rozpisałem się nieco a jedynie same ogólniki wyczytać możecie w mojej dotychczasowej pisaninie, ale tak miało być. Nie pracę naukową przecież chciałem pisać a jedynie wskazać wam coś, co mi wydaje się bardzo ważne i czym chciałbym się z wami podzielić. Bo widzicie sowieci mieli przez chwilę Gorbaczowa, który dał nadzieję i...

No właśnie, w swoim kraju Gorbaczow dzisiaj jest postrzegany, jako główne źródło zła, które się dzieje w Rosji. Znaczy się komuna potrafi znaleźć ofiarę i umiejętnie obarczyć ja wszystkim. I życie w Rosji toczy się dalej, marketing polityczny zdziałał cud. Naród rosyjski wręcz wielbi Putina nie zdając sobie sprawy z tego, kto i jak ich krajem i nimi rządzi. KGB grabi wszystko, i gdyby teraz ceny ropy naftowej i gazu nagle spadły to rezerw budżetowych Rosji starczyłoby zaledwie na dwa dni. Taka jest (w bardzo okrojonym skrócie) prawda o „mocarstwie” zwanym Rosja.

A świat, świat pamięta Gorbaczowa i jego Raisę, świat jest wdzięczny mu za to co zrobił, bo tchnienie świeżości stworzone w tamtym czasie podchwycone zostało w wielu krajach i narodach dając początek pozytywnym zmianom.
Polska nie miała tego szczęścia, choć głośno się mówi i pisze, że to Polska właśnie była motorem tych przemian jakie nastąpiły na świecie. I w tych słowach jest dużo prawdy, jeżeli o świat chodzi, ale żadnej prawdy nie ma, gdy idzie o Polskę. Jedyną przemianą w Polsce była ta wyreżyserowana zmiana, czyli liberalizacja komuny, zwana „obaleniem reżimu” i nic poza tym. No może prawie nic, bo przecież od dawna mamy swego małego Gorbaczowa.

To on pierwszy trafnie określił system III RP nazywając go TKM. To on pokrzyżował szyki oligarchom namawiając gdańskiego elektryka do startu w wyborach prezydenckich. Przecież to jedna z największych klęsk zliberalizowanej komuny. Dzięki temu rozbity został 10 milionowy ruch, który mógł służyć długie lata, jako narzędzie do zawłaszczania Państwa. To dzięki temu posunięciu głosiciel grubej kreski nie został prezydentem, a co za tym idzie spowolnione zostało dalsze grabienie i rozprzedawanie Polski. Co prawda nie powstrzymało to wielu procesów, które zachodziły. III RP tworzyła sobie wygodne prawo i przepisy służące łatwemu legalizowaniu przekrętów, ale spowolniło ten proces na tyle, że dzisiaj mamy jeszcze Polskę.

Nie muszę wam chyba zbytnio tłumaczyć i szczegółowo opisywać, o kim myślę mówiąc „nasz mały Gorbaczow”, wszyscy dobrze wiecie ze mam na myśli Jarosława Kaczyńskiego. Człowieka, dzięki któremu po raz pierwszy nie ujrzeliśmy na scenie teatru z widowiskiem „TKM”. A stało się to po wyborach w 2005 roku, kiedy uśpiona preparowanymi przez siebie sondażami nasza polska, zliberalizowana komuna przegrała wybory. Przegrała, ale szybko się opamiętała, a może oligarchowie trzymający sznurki tak nakazali swoim marionetkom. W każdym bądź razie utworzono jedną wielka opozycję i rozpoczęto walkę na śmierć i życie. Ta walka trwa cały czas i uważam ze gdyby nie silny charakter Jarosława Kaczyńskiego i jego zdolności analityczne byłoby już „po ptokach”, jak mawiał mój dziadek. Jest jednak inaczej - póki, co pierwszy niekomunistyczny rząd trwa w Polsce. Z dnia na dzień odpiera nasilające się ataki, umiejętnie prowadzona gra wciąż daje nam nadzieję, że kiedyś w niedalekiej przyszłości realną stanie się uczciwa walka o godność ludzi i zasobne życie polaków.

Bo chcę wam powiedzieć rodacy, że jeżeli rząd Jarosława Kaczyńskiego przetrwa przy władzy dłużej, najlepiej do wyborów w 2009 roku, w co wierzę. Wiele kart zostanie odkrytych. Społeczeństwo pozna prawdę o czasach, gdy „obalano reżim komunistyczny”. Chciałbym aby tak było. Ale jak będzie naprawdę – nie wiadomo. Nie mamy zbyt wielkiego wpływu na dzisiejszą politykę. Wcale jednak to nie oznacza że tego wpływu nie będziemy mieć nigdy. Taka szansa istnieje, co więcej jest bardzo realna. Zależy ona jednak tylko i wyłącznie od nas samych. Musimy tylko chcieć i te szansę wypracować.

Pisałem już o tym w apelu „Musimy aby móc”, i dzisiaj po raz kolejny zwracam się do wszystkich środowisk liberalnych, konserwatywno-liberalnych i wszystkich grup i inicjatyw wolnorynkowych, myślących prawdziwie i szczerze o wprowadzeniu wolnego rynku w Polsce.

(...)
czytaj
Źródło: 
Niezależny Serwis Informacyjno Ogloszeniowy Iskry

Nasza niesterowalność zależy od Twojej pomocy

Fundacja "Orientacja"
71 1160 2202 0000 0001 0694 5712

KORZYŚCI

Dołącz do wirtualnej społeczności
"Obywateli 4 Rzeczypospolitej" Zostań korespondentem i dostarczaj informacji z wydarzeń w Twoim regionie, pisz swój własny dziennik oraz wiele innych...

ZAPRASZAMY

Poznaj szereg stron poświęconych najnowszej historii Polski, geopolityce i polityce w naszym regionie. W obecnej Polsce wolność słowa jest ograniczana.W naszym kraju brakuje miejsca, w którym w dogłębny i kompetentny sposób omawiano by szeroko rozumianą problematykę polityczną.

projekt i administracja: www.kierunek.info | email: ekkinfo@gmail.com