RUCH MŁODEJ POLSKI – GDAŃSK –SZCZECIN - WARSZAWA – LUBLIN - KRAKÓW
TW „ANKA” - WIESŁAW PARCHIMOWICZ, główny działacz RMP w Szczecinie, kontrolował „Bratniaka” i RMP, także Wydawnictwo Konstytucji 3 Maja, gdzie był jednak mniej ważnym agentem niż Mikłasz.
TW „ANDRZEJ” - STANISŁAW ZAŁUSKI - gdański literat, publicysta „Głosu Stoczniowca”, RMP i ROPCiO, zdemaskowany przez Hołysza do Halla w kwietniu 1980 roku, brał udział w IV Spotkaniu ROPCIO 18-19 listopada 1978 na którym rozpoczął się jego podział, który zrodził RMP, Hall go nie ujawnił by nie spalić Hodysza.
TW „” TADEUSZ ADAMSKI
- były działacz RMP od lat 1970-tych, Hall dowiedział się o nim od Hodysza we wrześniu 1980 r.
TW - PIOTR JAŻDŻEWSKI, uczestnik koła samokształceniowego prowadzonego przez Aleksandra Halla, zdemaskowany dzięki kpt. Adamowi Hodyszowi.
TW - JANUSZ BACH, uczestnik koła samokształceniowego prowadzonego przez Aleksandra Halla, zdemaskowany dzięki kpt. Adamowi Hodyszowi.
TW – SZUMIELEWICZ, były nauczyciel Borusewicza, należał do bliskiego otoczenia Borusewicza, zdemaskowany dzięki kpt. Adamowi Hodyszowi.
TW „ANDRZEJ” - MATYLDA SOBIESKA, absolwentka Liceum im. Reytana w W-wie (1977), zwerbowana 11 listopada 1979 roku, należała do grona współpracowników Leszka Moczulskiego KPN, ROPCIO, studentka Politechniki, zgodziła się dobrowolnie, chciała się wydać za Tomasza Szeflera lub Aleksandra Halla, który opowiadał jej tajemnice konspiracyjne RMP (m. in. o kpt. Adamie Hodyszu), chciała rozpracowywać KPN, ale została przerzucona na odcinek RMP, wynagrodzenie 1500 - tyle wart był Hall, Szefler jako TW nie liczył się. Jej oficerem prowadzącym był por. Michał Świątalski. W kwietniu 1980 miała się wydać za Halla ale rozeszła się z nim we wrześniu 1981 roku, zaprzestała współpracy w 1983 roku i wyjechała w nagrodę (została przerzucona?)do USA, miała rewizję w mieszkaniu na ul. Obozowej w Warszawie, teraz pracuje w agencji atomowej w Norwegii. "Andrzej" mieszka w Hakedal, przy ulicy 3 Orreveien, jest uznaną, cytowaną specjalistką od atomowego paliwa w rosyjskich (byłych sowieckich) atomowych okretach podwodnych i uczestniczyła juz w latach 1990-tych w szeregu projektach prowadzonych m.in. dla NATO, współpracując z norweskim rządowym centrum analitycznym, związanym z wywiadem - ODIN. Widocznie dla wywiadów zachodnich zawsze muszą pracować komunistyczni agenci, a potem wszyscy dziwią się dlaczego KGB potrafi a CIA nie.
TW – TOMASZ SZEFLER – przyznał się we wrześniu 1981 roku.
TW „IRMINA” – ZDZISŁAW PIETKUN
rozpracowywał RMP, następnie ukierunkowany na rozpracowywanie struktur zagranicznych "Solidarności": kanały pomiędzy RMP a Zachodem, był także kurierem pomiędzy Jackiem Merklem - TW a Jerzym Milewskim – TW „Franciszek” z biura brukselskiego. W latach 1988-89 przekazał informacje, które stały się podstawą do ok. 130 meldunków dotyczących:
1) finansowania krajowych struktur „S” za pośrednictwem Biura w Brukseli, oryginalne dokumenty finansowe np. budżet potrzeb „S” w zakresie pomocy z zagranicy w 1988 r.
2) funkcjonowania Biura w Brukseli,
3) posiedzeń Krajowej Komisji Wykonawczej „S”,
4) posiedzeń KO przy Lechu Wałęsie,
5) sytuacji w opozycji gdańskiej podczas strajków ’88, gotowości opozycji do rozmów,
6) sytuacji w RMP, środowisku „Polityki Polskiej”, Dziekanii,
7) sytuacji w opozycji np. kontrowersji w łonie opozycji przy rozpracowywaniu taktyki rozmów „okrągłego stołu”,
8) korespondencja „zachód-zachód”, „zachód-kraj”, „kraj-zachód”, Milewskiego, Merkla,
9) posiedzeń Komitetu Wyborczego „S” w Gdańsku...
TW “NONPAREL” - ROBERT LUŚNIA, ur. 9 lipca 1962 roku, w Warszawie, internowany w Białołęce, został TW-k (1981), zarejestrowany jako TW “Nonparel” w 1982 roku. Jego oficerem prowadzącym był Nadworski (kwiecień 1983-1988). Według orzeczenia Sądu Lustracyjnego był tajnym współpracownikiem SB w latach 1983-1988. Luśnia donosił na działaczy podziemia z Ruchu Młodej Polski i Niezależnego Zrzeszenia Studentów Politechniki Warszawskiej, wydał SB konspiracyjny sprzęt poligraficzny, przyjął za to w sumie 21,2 tysiące złotych (9 pokwitowań). Donosy Luśni SB wykorzystała przeciwko konkretnym osobom, m.in. studentom politechniki. W 1988 roku odmówił dalszej współpracy w związku z zamordowaniem ks Popiełuszki 4 lata wcześniej. „Nonparel” został posłem w 2001 roku z ramienia LPR, wybrany w lubelskim okręgu wyborczym, następnie przeszedł do Ruchu Katolicko-Narodowego, po ujawnieniu wykluczony. „Nonparel” uchodzi za jednego z najbogatszych posłów.
BYDGOSZCZ - TORUŃ
TW "WILK" - STANISLAW CHAMERA, nr ewidencyjny 04251, mieszkaniec Grudziądza, dentysta. pośredniczył między środowiskiem KOR-owskim w Toruniu (gł. skupionym wokół Stanisława Śmigla i Wiesława Cichonia) a środowiskiem grudziądzkich robotników (aktywnym od Czerwca 1976 r. i skupionym wokół Edmunda Zadrożyńskiego). TW "Wilk" był BARDZO wydajnym kapusiem! Pisał niestarannie, przekręcał nazwy własne, ale wykazał się spostrzegawczością i dobrą pamięcią! Już od polowy marca 1980 toruńskie środowisko opozycji wiedziało, że to kapuś, ale bezpieka uzyskała mnóstwo drobnych szczegółów, kto z kim "chodzi", a kto z kim żyje w niezgodzie, gdzie chowamy bibule itd.
TW "KAROL" - ANDRZEJ OLSZEWSKI, ur. 24.10.1957 w Grudziądzu, syn Ryszarda, nr ewidencyjny 04538, pozyskany do współpracy z SB 25 listopada 1978 r. - data zakończenia współpracy nie jest wpisana. TW "Karol". był studentem prawa na UMK. W latach siedemdziesiątych gorliwie inwigilował opozycję demokratyczną w Toruniu, donosił pracowicie, sumiennie, szybko reagując. Uczęszczał m. in. na tajne wykłady, które odbywały się w mieszkaniach prywatnych i pokojach w akademikach. Na pierwszy taki wykład - Marii Dziewickiej na temat ruchów chłopskich w Polsce udał się z zaproszenia Wiesława Cichonia.
25 marca 1980 r. odbywał się w Hotelu Asystenckim wieczór autorski Anki Kowalskiej i Jacka Bieriezina -- "Karol" w czasie zebrania wyszedł, chyba pod pretekstem, że miał w opozycyjnych celach nazajutrz wcześnie rano pojechać do W-wy, zadzwonił do ubeka, umówił się z nim telefonicznie na wolnym powietrzu na natychmiastowe spotkanie (IPN By 001/565. k. 121-122). Często spotykał się z esbekami na wolnym powietrzu albo w lokalu kontaktowym "JAK", czasem w samochodzie, o bardzo różnych porach doby. Doniósł o wykładzie SB ale policja nie rozbiła go. Może dlatego, że wiedzieli o MALO politycznym charakterze, a może po to, aby nie "spalić" swojego agenta. Żeby uwiarygodnić "Karola" przeprowadzano u niego nawet rewizje.
TW "Karol" donosił na Konrada Turzyńskiego w okresie marzec 1980 – styczeń 1981 ale z długimi przerwami.
Na jesieni 1980 r. "Karol" był współzałożycielem Tymczasowego Komitetu Założycielskiego NZS na UMK. Był przystojny, podobał się dziewczynom, mówiono na niego potocznie "Adonis". Później jego aktywność w NZS spadła.
Mało brakowało, a TW "Karol" znalazłby się w składzie delegacji, która 5 marca 1980 r. poszła do posła prof. Mariana Michniewicza żalić się na represje esbeckie (IPN By 001/565. k. 102 i 104).
Darzony był zaufaniem przez działaczy opozycji w Toruniu, którzy go rekomendowali (pisemnie, z podaniem adresów osób w Gdańsku i Sopocie, którym może "wylegitymować się" tą rekomendacją: Magdalena Modzelewska, Barbara Hejcz, Bogdan Borusewicz, Piotr Kapczyński) do kontaktów z działaczami opozycji w Trójmieście, a on udostępniał te "liściki" bezpiece (IPN By 001/565. k. 128, 141-143). Chodziło też o przywożenie "bibuły" z Trójmiasta do Torunia, i o przeszkolenie "Karola" – Andrzeja Olszewskiego w technice powielania.
Akcja ulotkowa z 25 kwietnia 1980 r. (w obronie Mirosława Chojeckiego) w większości nie powiodła się dlatego, że była od początku "monitorowana" przez SB za pośrednictwem uczestniczącego w niej TW "Karola" (IPN By 001/565. k. 146-152).
Jeden z dokumentów w jego teczce pracy informuje o "Apelu do mieszkańców Torunia" z 22 sierpnia 1980 (IPN By 001/565, k. 186) zawiera spis sześciorga sygnatariuszy - pięć nazwisk i jeden zapis >t.w. ps. "Karol". Porównanie jego z autentyczną listą sygnatariuszy (Krystyna Antowska, filolog, Marek Berak, inżynier, Wiesław Cichoń, filolog, Andrzej Olszewski, student, Stanisław Śmigiel, inżynier, Konrad Turzyński, matematyk) wskazuje jednoznacznie, że chodzi o (ówczesnego) studenta prawa na UMK Andrzeja Olszewskiego. Potem IPN dokonał oficjalnego odtajnienia TW „Karola”.
Gdy „Karol” wyjeżdżał na weekend do W-wy dla załatwiania spraw opozycyjnych, dostawał na ten cel od SB 1000 zl. zwykle wynagrodzenie też tego rzędu Kilka (co najmniej dwie: IV i VIII) akcji ulotkowych w 1980 roku SB zdołała w Toruniu sparaliżować chyba TYLKO dzięki donosom "Karola". Na ogół donosił ustnie, ale istnieją też donosy odręcznie przezeń pisane.
TW "Karol" był nieźle wynagradzany za donoszenie - np.:
17.04.1980 IPN By 001/565, k. 140 1.000,- zł
30.04.1980 IPN By 001/565, k. 153 2.000,- zł
30.04.1980 IPN By 001/565, k. 153 2.000,- zł
28.06.1980 IPN By 001/565, k. 175 2.000,- zł
28.06.1980 IPN By 001/565, k. 175 2.000,- zł
22.08.1980 IPN By 001/565, k. 186 1.000,- zł
22.08.1980 IPN By 001/565, k. 186 1.000,- zł
25.01.1981 IPN By 001/565, k. 228 1.000,- zł
25.01.1981 IPN By 001/565, k. 228 1.000,- zł
Wśród donosów "TW "Karola" jeden nosi datę 25 stycznia 1981 r. w kilkanaście dni potem, bo w dniu 4 lutego 1981 r., Andrzej Olszewski znalazł się na jednej z najwcześniejszych list osób przeznaczonych do internowania (następna jej wersja, z 30 VI 1981 r., już nie zawierała tego nazwiska).
Andrzej Olszewski nie został internowany, a jednak miał niemiłą przygodę z aparatem represji podczas stanu wojennego: w nocy z 1 na 2 maja 1982 r. został skazany przez kolegium na 3 miesiące aresztu. Sąd Rejonowy w Toruniu uniewinnił niektóre osoby, w tym studenta Andrzeja Olszewskiego.
W stanie wojennym Andrzej Olszewski posłużył SB jako narzędzie do zorganizowania akcji, której efektem było aresztowanie wydawcy, a także drukarzy podziemnego pisma "Obecność" - Andrzeja Zybertowicza, Marka i Wiesława Szubrychów, Romana Klonowskiego i Marianny Kosickiej.
Jeszcze w zimie (najprawdopodobniej w lutym) 1982 r. Zybertowicz otrzymał od związanego z NZS studenta Andrzeja Olszewskiego ręczny powielacz na korbę. Przekazał go następnie grupie działaczy "Solidarności" z "Merinotexu", w skład której wchodzili: Roman Klonowski oraz Marek i Wiesław Szubrychowie. Grupa ta drukowała dla Zybertowicza i jego współpracowników pismo "Obecność". Druk odbywał się najpierw na działce Marka Szubrycha, a potem w piwnicy u Wiesława Szubrycha. [...] Ukazało się prawdopodobnie osiem numerów "Obecności". Pismo miało charakter publicystyczny. W publikowanych rozważaniach wyraźne były socjaldemokratyczne zapatrywania autorów, co nie umniejszało antykomunistycznego i prosolidarnościowego profilu pisma. "Obecność" odbierana była jednak niechętnie przez część solidarnościowego środowiska Torunia. [...] Pisaniem tekstów i redagowaniem "Obecności" zajmowali się, oprócz Andrzeja Zybertowicza i Adama Tomasza Benscha, także inni pracownicy naukowi UMK: Adam Czarnota i Ryszard Lorenczewski. Kontakt z drukarzami utrzymywał Zybertowicz za pośrednictwem skrytek. Przekazywał przez nie matryce białkowe z tekstem pisma i odbierał wydrukowane już egzemplarze. "Obecność" kolportowana była początkowo za pośrednictwem regionalnych struktur kolportażu, tak samo jak "TIS" i "Kontra". Później jednak niektórzy działacze toruńskiej "Solidarności" uznali pismo za zbyt lewicowe. Kolportaż zorganizował wówczas sam Zybertowicz, który osobiście zawoził egzemplarze "Obecności" do znajomych z różnych zakładów pracy Torunia. Pismo docierało m. in. do "Polchemu" (kolportowali je Piotr Hryniewicz i Wiesław Skrzypczyński), "Elany", "Merinotexu", "Apatora" oraz na UMK. W „Merinotexie” kolportażem zajmowała się prządka Marianna Kosicka. W wyniku denuncjacji konfidenta SB, 5 VII 1982 r. aresztowani zostali Marek i Wiesław Szubrychowie i Roman Klonowski. Dnia 5 lipca aresztowano Andrzeja Zybertowicza, a 16 lipca Mariannę Kosicką. Podczas aresztowania braci Szubrychów pobito do nieprzytomności, a następnie zawleczono do samochodów milicyjnych. Ich mieszkania zdemolowano. Andrzej Zybertowicz przebywał w areszcie do 14 IX 1982 r., następnie został zwolniony ze względu na stan zdrowia. Sprawę przeciwko niemu umorzono w 1983 r. w wyniku amnestii. Natomiast w sprawie czterech pozostałych osób wyrok zapadł 20 I 1983 r. Wydał go Sąd Pomorskiego Okręgu Wojskowego w składzie: mjr Edward Matwijów (przewodniczący), ppor. Wiesław Juchacz, por. Piotr Hejduk. Oskarżał prokurator wojskowy ppor. Andrzej Misiak. Marek Szubrych został skazany na 1,5 roku więzienia z zawieszeniem na 5 lat, Wiesław Szubrych na 2 lata więzienia z zawieszeniem na 5 lat, Marianna Kosicka na rok więzienia z zawieszeniem na 3 lata, a Roman Klonowski został uniewinniony. Dodajmy, że Marianna Kosicka odpowiadał już z wolnej stopy, gdyż wypuszczono ją z aresztu 25 XI 1982 r. ANDRZEJ MISIAK, Andrzej Misiak s. Bolesława, urodzony 3 lutego 1953 roku w Bydgoszczy, zamieszkały w Toruniu, oświadczył, że pełnił służbę w organach bezpieczeństwa państwa, może więc nadal pracować w wymiarze sprawiedliwości.
Andrzej Olszewski podobno dość dawno wyjechał do Niemiec i prawdopodobnie nadal tam przebywa.
Okazało się, że na jednym z donosów TW „Karola” jest adnotacja funkcjonariusza odwołująca się do innego kapusia, o pseudonimie "Adam". IPN odmówił odtajnienia, powołując się na brak danych jednoznacznie ustalających osobę, a może on jest nadal potrzebny służbom?
TW "ADAM" - DONATA TRAPKOWSKA, ur. w 1956 r., w 1980 r. była studentką prawa na UMK w Toruniu, w latach 1980-tych robiła karierę w W-wie. Teraz businesswoman. Istnieje dokument w archiwach IPN, z którego wynika na 100%, że była TW SB, nie jest natomiast pewne, czy miała kryptonim "Adam".
TW „ANDRZEJ” – KRZYSZTOF WOLAK, patrz: Ludzie Ubekistanu.
