ŚRODOWISKO „GŁOSU”
ARKADIUSZ GRENIK vel Berliński (w szkole występował jako Grenik, później przyjął nazwisko matki Berliński) - TW lub nawet oficer, rozpracowywał „Głos”, donosił na Wojciecha Fałkowskiego, obecnie podobno w Australii.
TW „KUBA” - JERZY PRUS, jako licealista uczestniczył w wydarzeniach marcowych 1968 r., ukończył Historię na UW, członek redakcji "Wiadomościach Dnia" (styczeń-grudzień 1981) wydawanych przez środowisko „Głosu” przy "S" Reg. Mazowsze, Członek Klubu Służby Niepodległości założonego z inicjatywy Wojciecha Ziembińskiego (wrzesień 1981), pracownik Biura Informacyjnego NSZZ Solidarność Regionu Mazowsze. 12 stycznia 1982 roku został zwerbowany do współpracy z SB jako TW "KUBA", jego oficerem prowadzącym był Kierkowski z Wydziału III-2 SUSW. „Kuba” spotykał się towarzysko z ludźmi ze środowiska „Głosu” i wyciągał od nich informacje dla SB. Na razie wiemy o 24 spotkaniach „Kuby” z SB. Prus vel „Kuba” uczestniczył w redagowaniu "Informacji" wydawanych na plebani w Kościele pw. św. Stanisława po porwaniu i zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki, dzięki czemu SB kontrolowało informacje rozpowszechnianie przez środowiska opozycyjne na temat tej zbrodni.
Ostatni dokument, z dnia 20 stycznia 1985 r., stwierdza, że TW "Kuba" kategorycznie odmówił dalszej współpracy z SB. Zapewne w nagrodę wkrótce potem otrzymał paszport na wyjazd do USA, gdzie natychmiast otrzymał stypendium Barbary Piaseckiej Johnson. Ciekawe co na temat „Kuby” powiedzą archiwa I Departamentu (wywiadu). Na emigracji bowiem zrobił karierę w środowisku polonijnym, które trzeba było przecież kontrolować i infiltrować. TW „Kuba” był dyrektorem Instytutu Piłsudskiego (1987-1992), współpracował z płk. Wacławem Jędrzejewiczem i prezesem Stanisławem Jordanowskim. Po ujawnieniu współpracy z SB przestał być dyrektorem wykonawczym Kongresu Polonii Amerykańskiej Wydziału Północnego w New Jersey, oraz członkiem jego zarządu (1999-2002 i 2004-2006). „Kuba” się oczywiście poświęcał i jest nie winny.
