Działalność portalu stoi pod znakiem zapytania.
Aby dalej funkcjonować i rozwijać serwis potrzebujemy Waszego wsparcia.
Dziękujemy za pierwsze wpłaty.Otrzymalismy w sumie 400zł. Pozwoli to opłacić serwer.
Działalność portalu stoi pod znakiem zapytania.
Aby dalej funkcjonować i rozwijać serwis potrzebujemy Waszego wsparcia.
Dziękujemy za pierwsze wpłaty.Otrzymalismy w sumie 400zł. Pozwoli to opłacić serwer.
W listopadzie 1977 roku donosił m.in. na Janusza Szpotańskiego (np. o jego kontaktach z red. Giedroyciem), Andrzeja Czumę (wydawał sposoby transportu bibuły z Warszawy do Gdańska i Szczecina) oraz Leszka Moczulskiego, informował o powielaniu w Instytucie dla Niewidomych w Laskach bibuły, za wskazanie nakładu nielegalnych wydawnictw zainkasował 3 tys. zł. Tak zasłużony dla „przybliżania porozumienia z SB” uzyskał pozwolenie na stworzenie konspiracyjnego Wydawnictwa im. Konstytucji 3 Maja (1978). Współpraca Wydawnictwa im. Konstytucji 3 Maja z „Bratniakiem” RMP została zainspirowana przez SB, która przez „Jana Lewandowskiego” - Mikłasza chciała wejść do redakcji organu Ruchu Młodej Polski. W stanie wojennym z polecenie SB założył Wydawnictwo „Myśl” (1983), w którym współpracował z Janem Lityńskim. Bezpieka kontrolowała Lityńskiego, Lityński był zadowolony, że się tak skutecznie ukrywa, a „Jan Lewandowski” inkasował, inkasował, inkasował. Wszyscy byli zadowoleni. Wykazawszy się zdolnościami biznesowymi w III RP UZYSKAŁ PRAWO DO DOJENIA PFRONU, aresztowany bo nie chciał się dzielić, został szybko zwolniony na interwencję posłów (a jakże) Jana Lityńskiego, Janusza Onyszkiewicza i Jacka Kuronia. Trudno by Unia nie broniła agentury. Został także przedstawicielem nowojorskiego „Nowego Dziennika” i organizatorem pojednania Polaków i Żydów. Któż do tego nie jest bardziej uprawniony niż agentura, ostatecznie ma się to doświadczenie z 1968 roku!
