TW „PEDAGOG” – prof. ANDRZEJ GARLICKI

26 listopada 1953 roku, gdy jeszcze był studentem, podpisał zobowiązanie do współpracy z UB (IPN 00225/13, karta nr 7). Według „Wprost” kablował jedynie do 1955 roku, następnie w 1963 roku przygotował dla SB listę rewizjonistów oraz pisał raporty pochwalne na Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, a w latach 1970-tych miał podjąć współpracę z I Departament, natomiast w latach 1980-tych nie donosił, ale zgodnie z naszymi danymi był tajnym współpracownikiem nieprzerwanie do 1989 roku. W latach 1970- tych jako szef egzekutywy partyjnej był Kontaktem operacyjnym „G”, co odpowiadało statusowi tajnego współpracownika wśród bezpartyjnych. Donosił wówczas głównie na studentów, dla ich dobra rzecz jasna. Podobnie w latach 1980-tych, kiedy w nagrodę za zasługi pedagogiczne został dziekanem Wydziału Historii, był KO. Rola TW „Pedagoga” była dla wszystkich jasna, za co w 1981 roku nie został wpuszczony do „Solidarności” przez mgr Jerzego Targalskiego, który został za ten swój haniebny czyn – wiadomo przeież że „S” powinna być otwarta dla agentury – potępiony przez opinię publiczną Instytutu Historii UW i uznany za niezrównoważonego psychiczne i politycznie. Oczywiście opinia publiczna miała rację. Obecnie TW "Pedagog" jako przewodniczący komisji etyki Senatu Uniwersytetu Warszawskiego jest symbolem kryteriów etycznych III RP. Wyłącznie bowiem donosiciele powinni nas uczyć co jest, a co nie jest moralne, byśmy się nie zagubili w Ubekistanie.

TW „Pedagog” jako członek redakcji „Kultury” (1963-1981) i „Polityki” (od 1982, później współpracownik) musiał również donosić na kolegów – dziennikarzy, choć tu wszyscy donosili na siebie, więc wielkiej szkody społecznej nie było; po prostu TW pilnowali się nawzajem nie wiedząc, że wszyscy pracują dla tego samego oficera prowadzącego. Biorąc pod uwagę ogromne zasługi w wychowywaniu młodzieży dla III RP, TW „Pedagog” powinien uzyskać czołową pozycją w establishmencie III RP, a tu go koledzy donosiciele zlekceważyli.

Największe zasługi TW "Pedagog" oddał jednak opluwając na polecenie partii i bezpieki Józefa Piłsudkiego, udowadniając niezbicie, iż marszałek był psychicznie chory, ponieważ chciał Polski niepodległej. Co innego gdyby walczył o Polskę sowiecką, zawsze wierną Moskwie, wówczas wykazałby się zdrowiem psychicznym jak kaśdy ubek czyli patriota.

KORZYŚCI

Dołącz do wirtualnej społeczności
"Obywateli 4 Rzeczypospolitej" Zostań korespondentem i dostarczaj informacji z wydarzeń w Twoim regionie, pisz swój własny dziennik oraz wiele innych...

ZAPRASZAMY

Poznaj szereg stron poświęconych najnowszej historii Polski, geopolityce i polityce w naszym regionie. W obecnej Polsce wolność słowa jest ograniczana.W naszym kraju brakuje miejsca, w którym w dogłębny i kompetentny sposób omawiano by szeroko rozumianą problematykę polityczną.

projekt i administracja: www.kierunek.info | email: ekkinfo@gmail.com